10 punktów w 4 kolejnych spotkaniach zdobyła I drużyna Naszego klubu w rozgrywkach klasy A podokręgu Bytom.

 

22.10.2016 r. pokonujemy na wyjeździe LKS Tempo Stolarzowice 2-1 (1-0)

Bramki: Biela Adrian, Rogala Krystian

Skład: Matysek – Lasok, Grabowski, Mik, Langosz – Dolibóg, Praski – Skrzypulec, Dryk, Rogala – Biela

Zmiany: Pogorzałek – Langosz, Hadyk – Skrzypulec, Żydek – Dolibóg

 

Mecz zmarnowanych szans naszej drużyny mógł się dla nas źle skończyć, bo jedyny strzał na bramkę drużyny gospodarzy z rzutu wolnego wylądował w naszej bramce i do samego końca było nerwowo, jednak na 4 minuty przed gwizdkiem końcowym Krystian przechyla szalę zwycięstwa na Naszą korzyść. Mecz który mógł być już rozstrzygnięty do przerwy, zakończony jednak happy end-em.

 

29.10.2016 r. pokonujemy u siebie Polonię II Bytom 2-0 (2-0)

Bramki: Praski Mateusz, Biela Adrian

Skład: Matysek – Lasok, Grabowski, Pogorzałek, Langosz – Praski, Dolibóg – Skrzypulec, Dryk, Rogala – Biela

Zmiany: Żydek – Biela, Hadyk – Skrzypulec, Przykuta – Rogala

 

Mecz z jeszcze nie dawnym liderem (dwa walkowery przyznane w tygodniu na niekorzyść Polonii), mimo osłabienia drużyny Naszych rywali zapowiadał się na bardzo trudne spotkanie. Jednak nasza bardzo dobra gra, w tym spotkaniu, pokazała na co tak naprawdę nas stać. Przez całe spotkanie byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną, z kilkoma następnymi sytuacjami do zdobycia bramki. Mimo fatalnej, szczególnie w drugiej połowie, pogody mecz naprawdę mógł się podobać.

 

05.11.2016 r. remisujemy na wyjeździe z Orłem Koty 0-0

Skład: Matysek – Lasok, Grabowski, Pogorzałek, Langosz – Dolibóg, Praski – Skrzypulec, Dryk, Rogala – Żydek

Zmiany: Biela – Żydek, Mik – Dryk, Hadyk – Skrzypulec

 

Mecz na trudnym boisku w Kotach – ze względu na rozmiary i jakość murawy – to mecz typu” jak nie możesz wygrać, to musisz zremisować”. Drużyna gospodarzy pourywała już pkt. wyżej notowanym rywalom. Gdybyśmy jednak wykorzystali 2 stuprocentowe okazje do zdobycia bramki, to później w końcówce nie musielibyśmy się denerwować przy naprawdę dobrze  wykonywanych stałych fragmentach gry przez drużynę Orła. Można więc powiedzieć, że po słabszym meczu w naszym wykonani, remis sprawiedliwy.

 

11.11.2016 r. pokonujemy u siebie Orła Biały Brzeziny Śl. 1-0 (0-0)

Bramka: Gnida Mateusz

Skład: Żydek – Lasok, Grabowski, Dolibóg, Langosz – Biela, Praski – Gnida, Hadyk, Osiewicz – Przykuta

Zmiany: Osiewicz – Skrzypulec

 

Taki mecz pokazuje jakie jest piękno piłki nożnej. My w 12 osób, bez etatowego bramkarza, z młodzieżowcami grającymi w pierwszym składzie w lidze po raz pierwszy, no i … praktycznie przez cały mecz to my kontrolujemy grę, bardzo dobrze broniąc i wyprowadzając naprawdę groźne kontry.     Jednak to Orzeł mógł wyjść na prowadzenie, po zamieszaniu w polu karnym, ale Sake w tej akcji, jak i w całym spotkaniu stanął na wysokości zadania. I to była najgroźniejsza akcja gości w I połowie. My bardzo dobrze broniliśmy zespołowo, w środku Adi i Mati dobrze rozprowadzali piłkę. Duży ciężar akcji ofensywnych na siebie wziął Jacek. Debiutująca młodzież dawała z siebie 100%. To napawało optymizmem na drugą połowę. I tak też było.         Już 10 minut po rozpoczęciu drugiej połowy Mati Gnida zdobywa swoją pierwszą ligową bramkę na poziomie seniorskim. Goście długimi podaniami próbowali rozmontować naszą obronę i mimo, że nie broniliśmy tak dobrze jak w pierwszej połowie, natomiast na tyle ofiarnie i skutecznie, że nie pozwoliliśmy na klarowne sytuacje drużynie z Brzezin. Mogliśmy jeszcze nawet podwyższyć wynik spotkania, jednak strzał Doliego wylądował minimalnie nad poprzeczką. W 96 minucie, po ostatnim gwizdku sędziego, obolali ( ze skurczami ), byliśmy chyba najszczęśliwszymi ludźmi.             Im więcej przeciwności, tym zwycięstwo bardziej smakuje. BRAWA DLA WSZYSTKICH.