LKS Sokół Orzech – DKS Czarni Kozłowa Góra 5-5 (2-2)

Skład: Szeliga D.- Langosz P., Mik T., Dolibóg M., Popławski B. – Praski M., Dryk M. – Skrzypulec M., Waida P., Biela A.- Tobor M.

Bramki: Skrzypulec Michał 2, Waida Patryk, Popławski Bartosz, Rogala Krystian

Zmiany: Waida – Pogorzałek, Biela – Rogala, Langosz – Żydek, Tobor – Hadyk

Żółta kartka:  Praski M.

 

Mecz z rywalami zza miedzy dostarczył kibicom, mimo kiepskiej pogody mnóstwo emocji. To Czarni lepiej rozpoczęli spotkanie i w 16 minucie objęli prowadzenie. Wtedy dopiero zaczęliśmy grać i już w 20 minucie Skrzypek pięknym strzałem zza pola karnego doprowadza do remisu. Idziemy dalej za ciosem i po bardzo mądrej asyście Matiego, Patryk wyprowadza nas na prowadzenie, którego jednak nie utrzymujemy do przerwy tracąc kolejną głupią bramkę tuż przed zejściem do szatni.

 

Drugą połowę mogliśmy rozpocząć od mocnego uderzenia, jednak Skrzypu przegrywa pojedynek sam na sam z bramkarzem gości. W początkowym okresie II połowy mamy przewagę. Po jednym z licznych rzutów rożnych Karwan wyprowadza nas po raz drugi na prowadzenie. Nie trwa ono jednak zbyt długo, gdyż po kolejnych 3 minutach to my przegrywamy 4-3, po raz kolejny podając rywalom  bramki na tacy. Chwilę trwało zanim otrząsnęliśmy się po nokaucie. Dużo ożywienia wprowadził Krystian, który po pięknym strzale mógł doprowadzić do remisu…. jednak trafił w poprzeczkę. Warto odnotować jeszcze słupek i obronę bramkarza po strzale Skrzypka. No i goście wyprowadzają kontrę i wychodzą na dwubramkowe prowadzenie. Końcówka pokazuje jaki potencjał drzemie w Naszej drużynie. Najpierw Skrzypek strzela bramkę kontaktową a potem Krystian doprowadza do remisu. I gdyby mecz potrwał jeszcze z 5 minut na pewno pokusilibyśmy się o zwycięstwo.

 

Chłopaki wielkie brawa za walkę do końca. Kibicom dziękujemy za doping mimo kiepskiej pogody. Już w sobotę  derby w Nowym Chechle. Walczymy dalej.